Kredyty | Prezenty Warszawa | pisanie prac
Nikomu nie jest przyjemnieAbyć
Nikomu nie jest przyjemnieAbyć obiektem badań. Ale artyście jest to tym bardziej niemiłe, że w marzeniach mniej lub więcej świadomych pragnie, aby jego twórczość była obiektem podziwu. I ma w zasadzie rację. Tylko że jedno drugiemu nie przeszkadza. Różne bywają kąty widzenia. Jeśli twierdzę, iż w kategoriach historyczno-socjologicznych brak rewolucyjności, a nawet pewien społeczny konformizm był stanem raczej normalnym dla artystów, to wcale nie znaczy, by w kategoriach metafizycznych nie dostrzegać rewolucyjnego ładunku, jaki zapewne tkwi w każdym dziele sztuki. Obcowanie bowiem z dziełem .[sztuki, to jest zawsze obcowanie z pewnym zespołem (lub raczej z pewnym „układem wpoistym") wartości: a wszelki kontakt z wartościami (mogą to być wartości najróżniejsze, także - jak mawiał Witkacy - przewrotne) wyciąga nas niejako poza ciasną orbitę własnego ja; wstrząsa tym, co się już w nas ułożyło, uklepało, zdrętwiało; domaga się korektur, przesunięć, czasem generalnie nowych nastawień osobowości. To jest jednak sprawa odrębna, którą w niniejszych rozważaniach trzeba zostawić na boku. Spośród licznych objawów skrajnej intelektualizacji pewnych gałęzi sztuki w momencie dla niej przełomowym - to jest wówczas, gdy rozpoczęła się abstrakcja - wybieram jeden tylko, ale szczególnie ważny wątek: te mianowicie tropy myślowe, które doprowadziły do zakwestionowania przez samych malarzy szans dalszego rozwoju malarstwa.
 
strony internetowe lublin | serwis reklamowy | japan phone card
baterie słoneczne | Opony zimowe | meble stylowe