www.wir.angielski-online-kursy.pl

Dlatego cier?pieli za

Dlatego cierpieli za swoje przekonania Sokrates i św. Paweł, Giordano Bruno i Savonarola, Norwid i Bonhoeffer... Łańcuch nazwisk można by ciągnąć długo. Ale trudno by w nim znaleźć malarzy czy rzeźbiarzy. Proces Weroneza przed Inkwizycją, jedyna bodaj znana sprzed wieku XIX grubsza perypetia artysty z możnymi tego świata, to zupełna humoreska: widać z niej doskonale, jak wieloznacznym i mglistym - więc w końcu mało szkodliwym - środkiem wypowiedzi bywało w oczach władzy malarstwo. Dopiero epoka hitleryzmu przestała to rozumieć, nie tylko dlatego, że totalizm sięgnął z nieporównaną brutalnością we wszystkie dziedziny życia, ale i z tej właśnie przyczyny, że w myśl tradycji XIX wieku traktował artystów na równi _z myślicielami. Tymczasem artysta wypowiadał się zawsze mniej ? jasno.-X)d... .myśliciela, i co yfiEc?}..hylzavisze znacznie bafdztejńiz tamten zależny od mecenasa. Myśliciela do pewnego stopnia chroniła w średniowieczu autonomia uniwersytetów, potem druk zapewnił mu margines niezależności od indywidualnego zamówienia, a herezje dawały schronienie przed rzymską centralą - do czasu, kiedy jęły tworzyć centrale jeszcze bardziej uciążliwe. To wszystko nie znaczy oczywiście, by każdy pisarz czy filozof nosił w kałamarzu atrament Dantego, Erazma, Diderota, Czechowa: przeciwnie, wielu było zawsze intelektualistów usługowych albo - powiedzmy - bezkonfliktowych.